Czy wszywka jest ratunkiem dla alkoholika?

*Esperal był lekiem produkowanym do 2009 roku przez francuski koncern farmaceutyczny.     Aktualnie implementujemy pacjentom Disulfiram WZF. W opracowaniu niniejszego artykułu pozwoliliśmy na stosowanie słowa esperal, które w obecnym uzusie językowym weszło jako potoczne określenie wszywki alkoholowej. Mechanizm działania wszywki alkoholowej omówiliśmy dogłębnie w artykule Terapia Esperalem.

Wszywka alkoholowa w dalszym ciągu wywołuje wiele emocji wśród naszych pacjentów. Wielu zaszywa się i utrzymuje abstynencję bez większych problemów. Inni zaczynają pić zaraz po wygaśnięciu terminu działania wszywki. Kolejni nie chcą o niej słyszeć za żadne skarby świata, jednak część pod naciskiem rodziny i bliskich poddaje się zabiegowi dla świętego spokoju. Skuteczność takiego rozwiązania jest różna. Nierzadko zdarza się, że odbieramy telefon:

Dzień dobry, tydzień temu zaszyłem się esperalem, czy mogę przyjechać do Państwa i go wyszyć?

Oczywiście lepiej jest zaprosić pacjenta na zabieg usunięcia wszywki, ponieważ spożywanie alkoholu po zaszyciu esperalem wiąże się z zagrożeniem życia i zdrowia. Wówczas oprócz samego wyjęcia esperalu staramy się skierować uzależnionego na odpowiednią terapię motywacyjną, aby uderzyć w nałóg z innej strony. Występują też tacy pacjenci, którzy wstydzą się zadzwonić i wolą się napić, narażając swoje zdrowie. W takich sytuacjach bardzo często musimy interweniować wtedy gdy pacjent jest już pod wpływem alkoholu i natychmiastowo wdrażać leczenie. Samo występowanie takich przypadków daje dużo do myślenia. Po pierwsze jaki w zasadzie był sens implantacji Esperalu pacjentowi, który już kilka dni po zabiegu chce spożywać alkohol? Czy to oznacza, że wszywka alkoholowa w ogóle nie działa? Postaramy się odpowiedzieć na te pytania, ilustrując to na przykładach naszych pacjentów.

„Nie krytykujcie wszywki alkoholowej!”

Tomasz swoją przygodę z alkoholem zaczął jeszcze w liceum, a zakończył w wieku 49 lat po pobycie u nas i wszyciu Esperalu. Wcześniej odwiedzał inne placówki, podejmował psychoterapię, a nawet uczęszczał do grup wsparcia. Dlaczego więc dopiero wszywka alkoholowa pomogła mu uporać się z nałogiem?

Jestem zwyczajnym facetem, który od czasu do czasu lubi napić się kielicha lub dwa. No lubił…. bo od 5 lat nie piję już alkoholu. Próbowałem wielu rzeczy. Chodziłem nawet na spotkania AA, ale tam poznałem tylko nowych kompanów do butelki. Mi tam żadne terapie nie pomagały, bo ja nie lubię słuchać jak ktoś inny mi gada jak żyć. Żona mówiła, że to wina tych ludzi, bo teraz każdy się uważa za psychologa, ale ja myślę, że kilku z nich jest naprawdę dobrych, bo pomogli wielu osobom. Ale na każdego działa co innego. W moim przypadku poskutkowało wszycie Esperalu, bo ja się strasznie boję kaca. A wizja zwielokrotnienia tego stanu przyprawia mnie o mdłości. Dodatkowo uważam, że jak już się zaszyłem to zaszyłem i pić nie zamierzam. Dla świętego spokoju, swojego i żony, co roku jeżdżę i odnawiam wszywkę. Bo ja wiem, że jak jest Esperal to ja się nie napiję. Nie ma takiej opcji. Dlatego wkurza mnie jak ludzie gadają, że to nie działa. Proszę nie krytykujcie wszywki alkoholowej!

Rzeczywiście, Tomasz równo co roku od 5 lat odwiedza nas w celu ponownego wykonania wszywki alkoholowej. Czy jest ewenementem, który nas zadziwia? Zdecydowanie nie. Oprócz Tomasza posiadamy stałe grono pacjentów, którzy cyklicznie przyjeżdżają tylko na odnowienie zabiegu, jednocześnie utrzymują stałą abstynencję od alkoholu. Tłumaczą to tak jak Tomasz, że jeśli się zaszyli, wydali pieniądze to nie będą pić. Wielu z nich boi się śmierci i innych konsekwencji zdrowotnych związanych z reakcją disulfiramową, która nastąpi po wypiciu alkoholu. Natomiast inni zmieniają myślenie i niczym placebo esperal wywołuje w nich wstręt do alkoholu.

„Esperal to pomoc na jakiś czas”

Justyna jest partnerką Łukasza, który jest alkoholikiem od kilkunastu lat. To ona zadzwoniła do nas po raz pierwszy i poprosiła o przekonanie swojego partnera do wykonania wszywki alkoholowej. W ten sposób od kilku lat Łukasz jest naszym pacjentem i mniej więcej co rok przyjeżdża do nas na detoks i zaszycie. Dlaczego nie podejmuje terapii, skoro po zakończeniu aktywności Esperalu w organizmie wraca do picia?

Mój partner jest dobrym człowiekiem. Kocha mnie i swoje dzieci. Jednak czasem błądzi przez co niszczy moje i swoje życie. Mimo moich błagań i próśb nie potrafił zerwać z piciem alkoholu. Poddawał się terapii w zakładach zamkniętych, ale zawsze uciekał po czasie. Postawiłam mu warunek, że albo się zaszyje, albo z nami koniec. Więc się zaszył i nie pił rok. Po roku znowu znalazłam go pijanego. Kazałam mu się kolejny raz zaszyć. Zgodził się, ale po roku także sięgnął po alkohol. Wtedy stwierdziłam, że esperal to pomoc, ale na jakiś czas. Boję się momentu kiedy wszywka przestanie działać, bo wiem, że znowu się napije. Mimo to zawsze modlę się, żeby to był jednorazowy wyskok, który skończy się detoksem alkoholowym i wszywką. Jednak bardzo chciałabym, aby kiedyś poddał się skutecznej terapii i raz na zawsze skończył z piciem.

Przykład Łukasza obrazuje jeden z naszych problemów związanych z esperalem. Pacjent nie pije kiedy jest zaszyty, ale jak tylko mija aktywność wszywki sięga po alkohol. Za każdym razem staramy się skłonić taką osobę do podjęcia terapii. Jednakże pacjenci mając przed sobą wybór wydania kilkuset złotych na szybki zabieg wobec kilkumiesięcznej terapii, która kosztuje kilka tysięcy złotych wolą opcję numer jeden. Zawsze jest też możliwość podjęcia terapii Naltreksonem, ale krótszy czas działania zniechęca ich, jeżeli esperal rzeczywiście sprawia, że nie piją. W takich przypadkach instruujemy rodzinę oraz bliskich, aby nie dopuścili do tego, żeby pacjent się napił póki wszywka jest obecna w organizmie.

„Esperal zdaje egzamin!”

Konrad jest młodym biznesmenem, który od niedawna postanowił przestać pić. Nie chciał podejmować leczenia odwykowego. Od razu nastawił się, że wszywka alkoholowa powinna mu pomóc.

Odnoszę coraz większe sukcesy w swojej branży i jak każdy potrzebuję czasem odreagować. Na początku pijałem tylko w weekendy. Później każdy kolejny weekend trochę za bardzo się przedłużał. Powiedziałem dość wtedy kiedy zbyt mocno przeholowałem i nie wygrałem ważnego dla mnie przetargu. Straciłem za dużo kasy. Dlatego przyjechałem do kliniki i wszyłem sobie esperal. I muszę powiedzieć, że on zdaje egzamin! Od czasu zaszycia nie pije i skupiam się na tym co dla mnie ważne.

Konrad jest jedną z osób, które świadomie podjęły decyzję o wykonaniu wszywki alkoholowej. Tacy pacjenci dzwonią do nas dużo wcześniej, umawiają się na konkretną godzinę i przyjeżdżają trzeźwi, zdecydowani oraz doskonale wyedukowani w temacie. Nikt ich nie namawia, nie zmusza do zabiegu. Esperal ma im pomóc wytrwać w postanowieniu, które sami sobie postanowili.

„Wszywka alkoholowa to samo zło!”

Dla równowagi warto przytoczyć przykład Rafała, który po wykonaniu wszywki od razu sięgnął po alkohol. Skończyło się to dla niego pobytem w szpitalu. Ten incydent sprawił, że w końcu podjął terapię i stara się utrzymać trzeźwość.

Stwierdziłem, że się zaszyję, bo żona z matką nie dawały mi żyć. Od znajomych słyszałem, że esperal to tylko taki straszak i nic mi się nie stanie jak sobie wypiję piwo lub dwa. A więc wypiłem pół litra. Myślałem, że umrę. Kolega wezwał karetkę. Leżałem na pogotowiu dwa dni. Cudem chyba nic poważnego mi się nie stało. Jednak zrozumiałem, że muszę coś ze sobą zrobić. Jestem w trakcie terapii. Trzymajcie za mnie kciuki! Według mnie wszywka alkoholowa to samo zło.

Przypadek Rafała pokazuje, że nie każdy powinien poddawać się zabiegowi wszycia esperalu. Świadomość, że pacjent pomimo wszywki będzie spożywał alkohol jest dla nas zawsze przeciwskazaniem do wykonania zabiegu. Niestety bardzo często pacjenci ukrywają ten fakt, bo po prostu nie wierzą w działanie esperalu lub powątpiewają w nasze zapewnienia. Ponadto wielu z nich stara się zachować pozory ze wstydu przed rodziną i bliskimi.

„Żaden esperal, tylko Naltrekson!”

Marcin zaszywał się esperalem dwukrotnie. Za drugim razem przepił wszywkę i finalnie trafił do nas odtruwanie od alkoholu. Podczas pobytu w naszej klinice zdecydował się na wszycie Naltreksonu.

Dwa razy zaszywałem się Esperalem. Podczas pierwszego roku, co prawda nie wypiłem nawet piwa, to cały czas byłem rozkojarzony i odliczałem dni, aż wszywka przestanie działać. Przy drugim zaszyciu nie wytrzymałem. Napiłem się dwa miesiące później. Trafiłem znowu na detoks alkoholowy do Fenixa. Lekarz powiedział jednoznacznie, że muszę podjąć się leczenia Naltreksonem. Pomogło. Podczas trzech miesięcy, kiedy byłem zaszyty Naltreksonem nie miałem ochoty na alkohol. Żaden Esperal, tylko Naltrekson!

Naltrekson wykazuje zupełnie inne działanie niż esperal. à zobacz też Pokonaj alkoholizm z Nalteksonem. Każdemu naszemu pacjentowi zalecamy wypróbowanie Naltreksonu. Naszym zdaniem jest to lek dużo bardziej skuteczny i bezpieczniejszy w walce z alkoholizmem.

 

ZADZWOŃ +48 537 677 773
TELEFON CAŁODOBOWY

0 komentarze/y

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *